Krem z pieczonej papryki

IMG_1297

 

Zdarzają się takie czerwcowe wieczory, że trzeba się rozgrzać. Idealna na taką okazję jest zupa. Pieczone papryki weszły do mojego menu po andaluzyjskiej podróży. Pod wpływem pieczenia, papryki stają się miękkie i słodkie. Idealnie nadają się do faszerowania, sałatek i stanowią fantastyczny składnik zupy krem. Jeżeli zniechęca Was obieranie papryki ze spieczonej skóry, to zdradzę Wam łatwy patent. Upieczone papryki należy włożyć do miski i przykryć ściereczką lub owinąć folią spożywczą. Zostawić na pół godziny. Po tym czasie skórka zejdzie bez problemu.

/2 porcje/

4 żółte papryki

2 ziemniaki

2 łyżki pesto

2 szklanki bulionu

2 łyżki sera koziego twarogowego

tymianek

na pesto:

pęczek bazylii

2-3 łyżki oliwy z oliwek

2 łyżki orzeszków pini/pestek słonecznika

łyżka startego parmezanu

ząbek czosnku

sól, pieprz

IMG_1275

Piekarnik nagrzać do temperatury 250 stopni. Piec papryki w funkcji termoobiegu aż skórka poczernieje. Ugotować ziemniaki. Upieczone papryki przełożyć do miski i przykryć folią spożywczą. Zmiksować składniki na pesto. Jeżeli nie macie w domu orzeszków pini lub pestek słonecznika, możecie dodać orzechy włoskie, nerkowca lub migdały. Tak przygotowane pesto można przechowywać w lodówce kilka dni. Świetnie nadaje się do makaronu, caprese albo białego sera.

Papryki obrać ze skórki, usunąć gniazda nasienne. Zmiksować blenderem papryki i ziemniaki. Dodać bulion i zagotować. Wlać krem z papryk do miseczek, dodać po łyżce pesto, pokruszyć ser kozi i posypać tymiankiem.

 

Dołącz do Pachnieobiadem.pl na: