Kofty jagnięce z sosem tzatziki

IMG_1734
Nie byłam fanką jagnięciny. Ale małżonek jest, a czego się nie robi z miłości 🙂 Szczególnie, że źródło na dobrą jagnięcinę jest i mąż znosi. Okazało się jednak, że cały sekret (poza dobrej jakości mięsem of cors) to bardzo solidne doprawienie. Otwieram moje cudne słoiczki pełne kolorowych przypraw i sypię, co mi intuicja podpowie. Kuminy, korzenne, papryki wszelakie. A potem małżonek mlaszcze i klaszcze, a ja siedzę dumna, jak paw, przyjmuję kwiaty bombonierki i ciepłe słowa podzięki i tylko ja wiem, że obiad zajął mi 25 minut, z czego 15 to piekarnik 🙂

Kofty fantastycznie się sprawdzą w opcji zarówno piekarnikowej, jak i grillowej.

 

0,5 kg mielonej jagnięciny
1,5 łyżeczki kuminu rzymskiego (wersji sproszkowanej)
łyżeczka ziaren ziela angielskiego utartych w moździerzu
łyżeczka ostrej papryki
łyżeczka imbiru
łyżeczka cynamonu
łyżeczka kozieradki (wersji sproszkowanej)
2 ząbki czosnku
sól
mała cebula
1/4 pęczka pietruszki
patyczki do szaszłyków

sos
jogurt naturalny (ok 200 g)
ogórek
ząbek czosnku
sól, pieprz

Piekarnik nagrzać góra dół do 220 st. C. Do mięsa dodać przyprawy. Czosnek, cebulę i pietruszkę bardzo drobno posiekać. Dodać do mięsa. Wyrobić rękami. Mięso uformować w małe rulony i nadziać na patyki do szaszłyków. Piec ok 20 minut.

W tym czasie przygotować sos. Ogórek obrać i zetrzeć na tarce, czosnek przecisnąć przez praskę. Posolić i odstawić na kilka minut. W tym czasie ogórek puści sok. Odcisnąć rękami ogórek i czosnek, połączyć z jogurtem. Dodać sól i pieprz do smaku.

Idealnym dodatkiem będzie tabbouleh w wersji z kaszą kuskus lub jaglaną. Przepis tabbouleh.

Dołącz do Pachnieobiadem.pl na: