Piernik czekoladowy

IMG_0988
Święta pachną piernikiem. Kiedyś wydawało mi się, że w obliczu innych słodkości świątecznych, piernik jest mało atrakcyjny. Może do niego się dorasta, tak jak do śledzia i oliwek 🙂 Jeśli tak, to ja zdecydowanie dorosłam. Lubię to pachnące korzeniami ciasto. Dopracowałam przepis, żeby piernik był wilgotny, bogaty i oczywiście zawierał czekoladę 🙂 Wydaje mi się, że może trochę poleżeć, ale nie wiem na pewno, bo u nas wytrzymał najwyżej 3 dni 😉 Zapach szybko dochodzi do sąsiadów, znajomi nagle wpadają z wizytą. Bo przy pierniku bardzo miło się spotkać.

2 szklanki mąki pszennej
1 szklanka cukru
100 g masła
1 szklanka mleka
3 jajka
2 łyżeczki sody oczyszczonej
2 łyżki miodu
2 łyżki przyprawy korzennej
2-3 łyżki powideł śliwkowych
3 łyżki kakao
100 g orzechów włoskich
100 g rodzynek (wcześniej namoczonych)

polewa
100 g gorzkiej czekolady
100 ml śmietanki 30 %

kilka orzechów włoskich do ozdoby.

Piekarnik nagrzać do 180 st c. Foremkę o wymiarach 30 x 10 cm lub 26 x 12 cm wysmarować masłem
W garnku roztopić masło, dodać cukier, miód, powidła i przyprawy korzenne. Zostawić do ostudzenia. Mleko wymieszać z jajkami. Połączyć mąkę z sodą. Dodać mleko z jajkami i masę z garnka. Posiekać orzechy. Dodać do masy rodzynki i orzechy. Przelać masę do foremki. Piec 40 minut.
Czekoladę rozpuścić w garnku. Dodać śmietankę i dokładnie wymieszać. Oblać polewą wystudzony piernik. Ozdobić orzechami.

IMG_0982

Dołącz do Pachnieobiadem.pl na:

Muffiny czekoladowe z orzechami

IMG_0943
Dziwne to, ale swoje występy słodkości zaczynałam od muffinów. Ogromnie spodobały mi się te małe babeczki, które można piec zarówno na słodko, jak i na słono. Są wdzięczne, poręczne i smakowite.
Przygotowuje się je szybko, a piecze bardzo szybko. Można je owijać w różne papierki, w zależności od okoliczności. A okoliczność świąteczna na pewno jest bardzo dobrą okolicznością. Moim zdaniem są fajnym podarunkiem mikołajkowym. Czyż to nie będzie miłe znaleźć z rana pod poduszką lub w skarpecie pachnącego czekoladą muffina? Dzisiejsze muffiny upiekłam na specjalną okazję osiedlowych Mikołajek. Jednym z punktów będzie loteria dla bezdomnych zwierzaków. Takie muffiny na loterię piecze się z wyjątkowym zaangażowaniem i sercem. Spróbujcie sami!

na 12 babeczek
350 g mąki pszennej (lub innej)
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
3 łyżki kakao
3 jajka
200 ml mleka
150 g masła
150 g cukru
100 g czekolady
100 g orzechów włoskich
cukier puder do posypania

Piekarnik nastawić do 200 st. C. Cukier z masłem podgrzać w garnku do roztopienia masła i rozpuszczenia cukru. Ostudzić. Posiekać orzechy i czekoladę. Połączyć mąkę z proszkiem do pieczenia, kakao, czekoladą i orzechami. Jajka rozbełtać z mlekiem, wymieszać z masłem i cukrem. Dodać do suchych składników. Całość delikatnie wymieszać (nie mieszać za długo). Formę na muffiny wyłożyć bibułkami (jeżeli ich nie używajcie, to wysmarujcie otwory masłem). Piec ok. 20 minut. Ostudzone muffiny posypać cukrem pudrem.
IMG_0935

IMG_0938

Dołącz do Pachnieobiadem.pl na:

Mazurek czekoladowy na spodzie jaglanym

mazurek czekoladowy-2
W tym roku postawiłam na mazury. Zawsze wydawało mi się, że te słodkie ciasta są za słodkie i omijałam je szerokim łukiem. Okazuje się jednak, że to bardzo wdzięczny temat. I tak oto powstał mazurek idealny dla mnie. Bardzo mocno czekoladowy i w dodatku bezglutenowy. Po kilku próbach udało mi się osiągnąć zadowalający efekt ciasta w całości z mąki jaglanej. Mąkę kupicie bez problemu w większych marketach. Ciasto jest mocno kruche, więc polecam je zostawić na papierze do pieczenia, jeśli zaraz po upieczeniu będziecie widzieć, że jest łamiące się. Wersja bezglutenowa bardzo przypadła do gustu mojemu małżonkowi, który nie znosi kaszy jaglanej 🙂 Widocznie to magia czekolady.

ciasto
200 g mąki jaglanej
100 g masła
3 łyżki cukru pudru
jajko

masa
2 gorzkie czekolady
200 ml śmietanki 30% lub 36%
2 łyżki skórki pomarańczy
ewentualnie kwiat jadalny do dekoracji

Zagnieść ciasto z mąki, zimnego masła pokrojonego w duże kostki, cukru pudru i żółtka. Wstawić do lodówki na godzinę. Nagrzać piekarnik do 180 st. C. Wyjąć ciasto i położyć je na oprószonym mąką papierze do pieczenia. Położyć na nim drugi papier do pieczenia i rozwałkować na wielkość foremki. Przełożyć do foremki o wymiarach 20×30 razem z papierem. Górny papier zdjąć. Wyrównać nożem ciasto do wielkości blachy. Ze skrawków ciasta uformować cienkie wałeczki. Brzegi ciasta posmarować białkiem i dokleić po bokach wałeczki. Nakłuć ciasto w kilku miejscach widelcem. Wstawić do piekarnika i piec 15-20 minut aż ciasto będzie w kolorze złotym. Wyjąć, wystudzić.
Do rondelka wlać śmietankę, dodać czekoladę. Zagotować, dokładnie wymieszać do powstania jednolitej masy. Przestudzić. Wylać masę czekoladową na kruchy spód. Ozdobić skórką pomarańczową lub innymi ozdobami. Ja użyłam kwiat jadalnego storczyka. Wstawić do lodówki na minimum 2 godziny.
mazurek czekoladowy-3

mazurek czekoladowy-4

Dołącz do Pachnieobiadem.pl na:

Ciasto czekoladowe z chilli i pijanymi wiśniami

ciasto czekoladowe-3
Moja Mama mówi, że do siódmego roku życia nie jadłam słodyczy. Nie dlatego, że moja Rodzicielka postanowiła mnie pozbawić słodkiej strony dzieciństwa. Po prostu słodycze mnie nie podniecały. I choć byłam dzieckiem, które zdecydowanie lubiło jeść, to w kręgu moich jedzeniowych zainteresowań były wytrawne konkrety. Chęć do słodyczy w końcu się pojawiła, ale zdecydowanie w kierunku wytrawnym. Stąd też największym słodyczowym rarytasem jest dla mnie gorzka czekolada i wszelkie wyroby i wypieki na jej bazie. Czekolada ma dla mnie w sobie coś magicznego, zmysłowego i namiętnego. Mieniąca się polewa czekoladowa zaczarowuje. Ponadto, czekolada ma taką właściwość, że świetnie wtapia się w różne smaki. Ja uwielbiam ją z kwaśnymi owocami, a także z chilli. To połączenie jest genialne. Cała kwintesencja tkwi w doborze odpowiedniej ilości chilli do czekolady. Chodzi o to, żeby w pierwszej chwili poczuć czekoladę, aby po kilku sekundach nasz język był podszczypywany nutą papryczki. Finalnie pozostajemy ze słodkim smakiem podkręconym ostrością papryczki. A jeżeli do tego dodamy jeszcze pijane wiśnie? Mam nadzieję, że rozumiecie już dlaczego nazwałam czekoladę namiętną 🙂
Przepis ten jest zaczerpnięty z ciasta czekoladowego Moich Wypieków.

150 g gorzkiej czekolady (min. 70%)
200 g masła
4 jajka
220 g brązowego cukru
150 g mąki pszennej
50 g płatków migdałowych
2 łyżki wytrawnego kakao
2 łyżeczki proszku do pieczenia
50 ml mleka
150 g wiśni (mogą być mrożone)
40 ml wódki
1-2 łyżeczki płatków chilli
papryczka chilli do dekoracji

polewa
100 ml śmietanki kremówki 30-36 %
100 g gorzkiej czekolady 70%, posiekanej
szczypta płatków chilli

Wiśnie zalać wódką i zostawić najlepiej na noc. W garnuszku roztopić masło. Dodać posiekaną czekoladę. Zmniejszyć ogień, wymieszać rózgą kuchenną do otrzymania gładkiego sosu. Przestudzić.
W misie miksera umieścić jajka i brązowy cukier. Ubijać mikserem na wysokich obrotach aż powstanie pianka. Zmniejszyć obroty miksera i stopniowo do masy dodawać czekoladę cały czas miksując. Dodać do masy suche składniki, mleko i wymieszać (najlepiej nie mikserem tylko rózga lub łyżką).
Piekarnik nagrzać do temperatury 170 st. C. Ciasto przełożyć do blachy (może być wyłożona papierem do pieczenia) o wymiarach 20-22 cm. Piec ok 45 minut do „suchego patyczka”. Wyjąć ciasto, wystudzić.
Śmietanę kremówkę podgrzać w małym garnuszku, prawie do wrzenia, zdjąć z palnika. Dodać gorzką czekoladę i chilli, odstawić na 2 minuty. Po tym czasie wymieszać, do roztopienia się czekolady. Odstawić do lekkiego zgęstnienia sosu. Polać polewą wystudzone ciasto. Posypać odrobiną płatków chilli i ozdobić papryczką.
ciasto czekoladowe-2

ciasto czekoladowe-4

Dołącz do Pachnieobiadem.pl na: