Mazurek czekoladowy na spodzie jaglanym

mazurek czekoladowy-2
W tym roku postawiłam na mazury. Zawsze wydawało mi się, że te słodkie ciasta są za słodkie i omijałam je szerokim łukiem. Okazuje się jednak, że to bardzo wdzięczny temat. I tak oto powstał mazurek idealny dla mnie. Bardzo mocno czekoladowy i w dodatku bezglutenowy. Po kilku próbach udało mi się osiągnąć zadowalający efekt ciasta w całości z mąki jaglanej. Mąkę kupicie bez problemu w większych marketach. Ciasto jest mocno kruche, więc polecam je zostawić na papierze do pieczenia, jeśli zaraz po upieczeniu będziecie widzieć, że jest łamiące się. Wersja bezglutenowa bardzo przypadła do gustu mojemu małżonkowi, który nie znosi kaszy jaglanej 🙂 Widocznie to magia czekolady.

ciasto
200 g mąki jaglanej
100 g masła
3 łyżki cukru pudru
jajko

masa
2 gorzkie czekolady
200 ml śmietanki 30% lub 36%
2 łyżki skórki pomarańczy
ewentualnie kwiat jadalny do dekoracji

Zagnieść ciasto z mąki, zimnego masła pokrojonego w duże kostki, cukru pudru i żółtka. Wstawić do lodówki na godzinę. Nagrzać piekarnik do 180 st. C. Wyjąć ciasto i położyć je na oprószonym mąką papierze do pieczenia. Położyć na nim drugi papier do pieczenia i rozwałkować na wielkość foremki. Przełożyć do foremki o wymiarach 20×30 razem z papierem. Górny papier zdjąć. Wyrównać nożem ciasto do wielkości blachy. Ze skrawków ciasta uformować cienkie wałeczki. Brzegi ciasta posmarować białkiem i dokleić po bokach wałeczki. Nakłuć ciasto w kilku miejscach widelcem. Wstawić do piekarnika i piec 15-20 minut aż ciasto będzie w kolorze złotym. Wyjąć, wystudzić.
Do rondelka wlać śmietankę, dodać czekoladę. Zagotować, dokładnie wymieszać do powstania jednolitej masy. Przestudzić. Wylać masę czekoladową na kruchy spód. Ozdobić skórką pomarańczową lub innymi ozdobami. Ja użyłam kwiat jadalnego storczyka. Wstawić do lodówki na minimum 2 godziny.
mazurek czekoladowy-3

mazurek czekoladowy-4

Dołącz do Pachnieobiadem.pl na:

Makaron ZERO kalorii, bezglutenowy z botwinką, szparagami i krewetkami

bagietka z kozim serem-3
Już dawno nauczyłam się omijać produkty light, zero, fit szerokim łukiem. Zazwyczaj są albo niezdrowe, albo niedobre. Do makaronów z serii DIET PASTA podeszłam zatem ze sceptycyzmem, choć ekologiczny Kuba zapewniał, że wszystko jest jak najbardziej naturalne.

Z czego jest?
Makaron jest wytwarzany z rośliny glucomannan, czyli rozpuszczalnego w wodzie błonnika, który pochodzi z korzenia rośliny konjac. Uprawiana głównie w Chinach i Japonii służy do wyrobu mąki, słodkich galaretek i do makaronu zwanego shirataki.

Co jest w środku?
Rozbierzmy zatem ten obco brzmiący składnik na czynniki pierwsze. Niektórzy z Was, jak tylko zrobiłam zajawkę na fb o makaronie, poddawali w wątpliwość jego funkcję sycącą. Otóż zadziwię Was. Po pierwsze makaron składa się głównie z błonnika roślinnego (stąd wartość energetyczna produktu – 6,4 kcal w 100 g.) Błonnik pęcznieje w wodzie aż kilkunastokrotnie, wypełnia więc żołądek dając nam uczucie sytości. Ponadto zawiera dużo wapnia. Aż 40 g w 100 g.

Czy jest zdrowy?
Jest! A nawet bardzo! Badacze makaronu określają go jako bardzo zdrowy z uwagi na korzystny wpływ na poziom cholesterolu i glukozy we krwi. Nadaje się świetnie zatem nie tylko dla osób nietolerujących gluten ale także dla cukrzyków. Badacze dowodzą także, że produkty oparte na glucomannanie obniżają apetyt i przyczyniają się tym samym do spadku masy ciała. Mnie na razie masa nie spadła, ale będę obserwować 🙂

Czy jest smaczny?
Może być jeśli go dobrze przyrządzimy. Makaron ma tę zaletę, że łatwo przejmuje inne smaki. Sam jest dość neutralny, choć po otwarciu torebki czuć lekko rybny zapach. Dlatego zaleca się przepłukać go wodą. Jego konsystencja jest sprężysta. Porównałabym go do makaronu sojowego.
bagietka z kozim serem-2

Jeżeli mimo wszystko nie jesteście przekonani, nie macie akurat pod ręką tego cudu, to w przepisie możecie również użyć makaronu sojowego.

/2 porcje/
proponuję jedną torebkę makaronu DIET PASTA na osobę (ale stestujcie sami ile potrzebujecie)
1/3 pęczka botwinki
kilka szparagów blanszowanych
łyżka oliwy
10 krewetek
łyżka sosu sojowego
łyżka sosu rybnego
łyżka sosu ostrygowego
ząbek czosnku
szczypta płatków chilli
łyżeczka sezamu

Buraczki obrać, drobno pokroić i podsmażyć 5 minut. Na koniec dorzucić posiekane liście i łodygi botwiny i posiekany ząbek czosnku. Dodać przyprawy i obrane krewetki. Odsączony i przepłukany wodą makaron dodać do składników i podsmażyć jeszcze 2, 3 minuty. Przed podaniem posypać sezamem i płatkami chilli.
bagietka z kozim serem-2

Dołącz do Pachnieobiadem.pl na: