Śledź z czerwoną cebulą

P1030538
Dzisiaj będzie krótko i na temat. Śledź. Śledź jest tematem absolutnie obowiązkowym każdej imprezy. Króluje na stole zastawionym przeróżnym finger foodem i pyszni się, bo wie, że żadna najbardziej wyszukana bruschetta nie może z nim konkurować. Pełni funkcję niezastąpionej zakąski do wódeczki i już.

Sprawa śledziowa wydaje się bardzo prosta, niemniej jednak często śledzie nie bywają dobre. Ja znam na niego sekret rodzinny, a jak wiadomo, takie są najlepsze. Podstawą jest zakup dobrego śledzia. Ja oczywiście mam na targu pana, który stoi z beczką śledzi. Jeżeli nie macie takiego miejsca, to w ostateczności polecam śledzie Lisnera w oleju. Drugą ważną kwestią jest nieprzemoczenie śledzi. Tym bazarowym spokojnie wystarcza godzina, Lisnera moczę półtorej.Polecam też użyć oleju lnianego. Pojawia się wszędzie przed Wigilią, ale spokojnie można go też kupić poza sezonem świątecznym.

 

5,6 płatów śledzia
2 czerwone cebule
olej lniany lub rzepakowy (wedle uznania, ale nie mniej niż 150 ml)

Śledzie zalać wodą i odstawić na pół godziny. Odlać wodę i odstawić na kolejne pół godziny. Filety podzielić na nieduże kęsy. Cebulę pokroić w kostkę. Jeżeli układacie śledzie w słoiku, to polecam system warstwowy: śledzie/cebula. Zalać olejem i odstawić najlepiej na minimum 2 dni do lodówki.

P1030541

Dołącz do Pachnieobiadem.pl na:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *