Beza z mascarpone i truskawkami

beza z truskawkami-4
Eksperymentów z bezą ciąg dalszy. Okazją stały się urodziny przyjaciółki. Przyjaciółki, która nie dość, że uwielbia bezy, to jeszcze na kulinariach się zna. Zwraca uwagę na szczegóły i wie o co w tym wszystkim chodzi 🙂 Jakaż była moja radość, gdy po otwarciu pudełka usłyszałam: ” Ale ekstra bialutka Ci wyszła”. O to właśnie chodziło. Biała, chrupiąca z zewnątrz i puszysta w środku. Ale za to przesadziłam z cukrem. Korony wciąż włożyć nie mogę, ale jest już chyba całkiem blisko 🙂
W przepisie uwzględniłam cukrowe potknięcie i podane proporcje powinny być właściwe.

Beza
5 białek
250 g cukru pudru
szczypta soli
łyżeczka mąki ziemniaczanej
łyżeczka soku z cytryny.

Środek
250 g mascarpone
200 g śmietanki 36%
2-3 łyżki cukru pudru

Sos
200 g truskawek świeżych lub mrożonych
2 łyżki cukru
łyżeczka mąki ziemniaczanej (można pominąć jeśli podajecie od razu)

Dekoracja
kilka świeżych truskawek
liście mięty

Nagrzać piekarnik do 120 st. Białka ze szczyptą soli zmiksować na sztywną pianę. Stopniowo dodawać cukier i miksować. Na koniec dodać cytrynę i mąkę ziemniaczaną. Chwilę miksować. Na papierze do pieczenia narysować koło o średnicy 22-23 cm. Przełożyć masę bezową. Wyrównać boki szpatułką. Piec około 2 h. Wyłączyć piekarnik i studzić przy uchylonych drzwiczkach.
Zimną śmietankę ubić. W oddzielnym naczyniu zmiksować mascarpone z cukrem. Połączyć ze śmietaną.
Truskawki wymieszać z cukrem i gotować do momentu aż się rozpadną. Mąkę ziemniaczaną wymieszać z łyżeczką sosu, dodać do reszty. Podgotować chwilę. Przetrzeć sos przez sitko.
Na bezę wyłożyć krem. Ozdobić truskawkami, polać sosem. Dodać listki mięty.
beza z truskawkami-2

Dołącz do Pachnieobiadem.pl na:

Ciasto czekoladowe z sercem z owocu granatu

czekoladowe z granatem-2
To ciasto upiekłam dla kolegi, który kocha swoją żonę i chciał jej sprawić radość. O przekazywaniu swoich uczuć w wypiekach pisałam nie raz. Ale tego jeszcze nie było 🙂 Wyzwanie było, ale dzięki temu ciasto ewoluowało, ciągle coś było zamieniane, dodawane, ulepszane. Na koniec przyszła mama i zrobiła serce z granata, po czym oznajmiła, że wypiek musi być sfotografowany i umieszczony na blogu. Wybaczcie zatem jakość zdjęcia, ale ten wpis musi być 🙂

200 g gorzkiej czekolady czekolady
200 g mąki pszennej
200 g cukru
200 g masła
2 łyżeczki proszku do pieczenia
4 łyżki kakao
4 jajka
4 łyżki śmietany 12%
2 łyżki domowego syropu z malin
czarna herbata
4 łyżki żurawiny (opcjonalnie)
pół owocu granatu

polewa
150 g gorzkiej czekolady
150 ml śmietanki 30% lub 36%.

Masło z 200 g czekolady roztopić w garnuszku. Wymieszać. Odstawić do wystygnięcia. Do miski wsypać mąkę, cukier, kakao i proszek do pieczenia. Jajka roztrzepać ze śmietaną 12%. Dodać do miski razem z przestudzoną polewą czekoladową. Dodać żurawinę, wymieszać. 2 formy o średnicy 20-22 cm posmarować masłem i wyłożyć papierem do pieczenia. Rozlać taką samą ilość ciasta. Piec w temperaturze 160 st. C ok. 30 minut. Wyjąć, wystudzić. Zaparzyć czarną, mocną herbatę – ok. 100 ml, dodać do niej sok malinowy. Rozprowadzić równomiernie łyżeczką na pierwszym cieście. Przygotować polewę. Rozgrzać w rondelku śmietankę, dodać czekoladę. Wymieszać. Chwilę przestudzić. Posmarować nasączony spód. Położyć drugą warstwę ciasta. Całość polać czekoladą, także po bokach. Udekorować ciasto pestkami z owocu granatu.

czekoladowe z granatem-2

Dołącz do Pachnieobiadem.pl na:

Galette z malinami i białą czekoladą

galette malinowe-3
Nie raz pisałam już o tym, że lubię okazywać swoje uczucia moim bliskim, gotując im. Czasami jest tak, że trudno jest komuś powiedzieć, jak bardzo jest dla nas ważny. Szczególna sytuacja jest, kiedy ktoś z naszych bliskich choruje. Chcielibyśmy mu pomóc, dodać otuchy, siły. To ciasto zostało upieczone dla specjalnego Wujka. Specjalnie wybrałam ciasto bardzo domowe, może nie do końca superwyglądające. Najważniejsze były emocje, miłość wkładana w jego upieczenie, dobór dodatków. Godzina pieczenia ciasta była godziną przekazania ciepłych uczuć i myśli. I nawet nie trzeba było dodawać kociego pazura 😉 Ogromną radość sprawił mi telefon następnego dnia od Wujka, że właśnie pierwszy raz od dłuższego czasu idzie na spacer. Zróbcie takie ciasto mocy, czasami ma zadziwiające właściwości 🙂

/nieduży placek/
180 g mąki pszennej lub orkiszowej
100 g zimnego masła masła
1 jajko
3 łyżki brązowego cukru

300 g mrożonych malin
2 łyżki mąki ziemniaczanej.
70 g białej czekolady
łyżka śmietanki 30 %
2 łyżki brązowego cukru
cukier puder do posypania

Z mąki, pokrojonego masła, cukru i jajka wyrobić ciasto. Uformować w kulę i włożyć do lodówki na 0,5 h. Po tym czasie rozgrzać piekarnik do 190 st. C. Czekoladę i śmietanę wrzucić do miseczki i roztopić w kąpieli wodnej (Postawić na rondelku z gotującą się wodą). Maliny wymieszać z cukrem i mąką ziemniaczaną (malin nie rozmrażać wcześniej). Ciasto ułożyć na papierze do pieczenia, przykryć kolejną warstwą i rozwałkować na okrąg o wielkości ok. 30 cm. Zdjąć górną warstwę papieru. Na środku wlać połowę czekolady i wsypać maliny, zostawić ok. 2 cm brzeg. Polać maliny pozostałą czekoladą. Zawinąć brzegi (jeżeli brzegi będą się kleić, to należy je podnosić razem z warstwą papieru). Piec 30-40 minut. Wystudzone posypać cukrem pudrem.
galette malinowe-2

Dołącz do Pachnieobiadem.pl na:

Jadą goście, z migdałami

jada goscie-3
Są wizyty niezapowiedziane lub niedopowiedziane. Na taką okazję potrzebny jest deser, który możemy przygotować szybko, efektownie i oczywiście smacznie. Na takie okazje będzie dobry ten deser. Można go oczywiście modyfikować. Dodawać dowolne owoce, orzechy, bakalie. Mój gość był bardzo zadowolony, mam nadzieję, że Wasi też będą.
A jeżeli sami jecie bezglutenowo (tak jak ja) lub chcecie zrobić wersję bardziej fit, to zastąpcie ciasteczkowy spód orzechami.

/4 porcje/
100 g ciasteczek maślanych/orzechów nerkowców
2 serki typu Bieluch lub jogurty greckie
2 łyżki miodu
4 łyżki płatków migdałowych
50 g białej czekolady
mango
4 truskawki

Ciasteczka pokruszyć. Ułożyć na spodzie przezroczystej szklanki/pucharka. W wersji bezglutenowej – posiekać orzechy. Serek wymieszać z miodem. Ułożyć po łyżce na ciasteczkach. Owoce pokroić (zostawić kawałek truskawki z szypułką do ozdoby). Dodać warstwę owoców, przykryć serkiem. Górę posypać migdałami, posiekaną białą czekoladą. Ozdobić kawałkiem truskawki.
jada goscie-2

Dołącz do Pachnieobiadem.pl na:

Sernik korzenny z żurawiną i białą czekoladą

sernik korzenny-4
Jeżeli zastanawiacie się jaki sernik upiec na Święta, to wybierzcie ten. Będzie idealny. Jest korzenny, dość słodki, ale przełamany kwaskowatością żurawiny.
Tym razem chciałabym się chwilę zatrzymać przy serze. Oczywiście można sięgnąć po ser z wiaderka, ale zachęcam Was do wypróbowania lokalnych, pysznych serów o nieco mniej „homogenicznej” konsystencji. Ja ostatnio zachwycam się białym serem śmietankowym Spółdzielni Mleczarskiej Udziałowców ze Strzałkowa. Nie robią oni reklam z wesołą panią gospodynią w świątecznym fartuszku. Nie robią, bo nie muszą! Ser jest przepyszny, naturalny, bez stabilizatorów, mleka w proszku i innych świństw. Po prostu 100 % sera w serze! Zachęcam Was do wypróbowania tego bądź innego lokalnego, naturalnego produktu. Zobaczycie jak fajną, gęstą konsystencję będzie mieć Wasz sernik 🙂
I jeszcze słów kilka o przyprawach korzennych. Ja taką mieszankę zrobiłam samodzielnie, ale możecie też wykorzystać przyprawę do piernika.
sernik korzenny-3

/forma 26 cm – wersja niższa lub 24 cm – wyższa/
mieszanka korzenna
2 łyżeczki mielonego imbiru
1 łyżeczka cynamonu
2 łyżeczki mielonych goździków
1 łyżeczka roztartego kardamonu

spód
200 g ciasteczek kakaowych
2 łyżki miodu
30 g masła
2,5 łyżeczki mieszanki korzennej (lub przyprawy do piernika)

750 g sera białego (rekomenduję Strzałkowo, ale z innego też wyjdzie:)
130 g cukru
50 g masła
4 jajka od szczęśliwych kur
100 g białej czekolady
3 łyżki mąki pszennej
200 g żurawiny
1 łyżka cukru

polewa
150 g śmietanki 36 %
100 g białej czekolady
ok. 50 g płatków migdałów.

Piekarnik nagrzać do temperatury 170 st. C. Roztopić masło z miodem, dodać przyprawy korzenne.Chwilę przestudzić. Ciasteczka zmiksować razem z masą miodowo-masłową. Wyłożyć nimi formę o średnicy 26 cm. Piec 12 minut. Wystudzić.

Żurawinę umyć, dusić z cukrem 2-3 minuty (aż kulki nie zaczną pękać). Część przełożyć na potem, a resztę dusić kolejne 2-3 minuty.
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej (czekoladę włożyć do miski i postawić na wodzie z gotującą się wodą). Wystudzić. Utrzeć cukier, masło i drugą część przypraw korzennych. Dodać jajka. Ubić. Wciąż ubijając, stopniowo dodawać ser i przestudzoną czekoladę. Na koniec dodać mąkę i dokładnie wymieszać. Dodać pierwszą (krócej duszoną) część żurawiny. Na przestudzony spód wlać masę. Piec w temperaturze 170 st. C na środkowej półce, na dolnej półce postawić naczynie z wodą. Piec ok 1 h. Studzić sernik przy uchylonych drzwiach piekarnika.

Zagotować śmietankę i dodać do niej czekoladę. Gotować na wolnym ogniu, mieszając aż do roztopienia czekolady. Odstawić, aby masa trochę zgęstniała. Polać polewą sernik, również po bokach. Do boków przykleić płatki migdałów. Wstawić do lodówki na min. 2 h. Gdy czekolada zastygnie wyłożyć na wierzch drugą część żurawiny.

sernik korzenny-2

Dołącz do Pachnieobiadem.pl na:

Sernik z białą czekoladą i marakują

sernik z marakuja-2
Kiedyś nie piekłam ciast. Sama nie jadłam, a jak już mnie mocno przycisnęło na coś słodkiego to kupowałam czekoladę albo ratowałam się u Babci 🙂 Zaczęłam jednak piec ciasta na różne okazje i okazało się, że nic nie daje tyle radości moim bliskim i mnie oczywiście. Zawsze powtarzam, że w gotowaniu cudowne jest to, że można się cieszyć z dawania przyjemności i radości innym poprzez jedzenie. Banał? Być może. Ale dla mnie to jest największa magia wypieków. Nauczyłam się zatem wypiekać i dużo radości sprawia mi kombinowanie co sprawi przyjemność mojej Rodzinie. I pomyśleć, że jeszcze 3 lata temu nie umiałam upiec idealnego sernika 🙂
Dzisiejsza propozycja jest nieco pracochłonna, ale jeśli będziecie piec z dobrym nastawieniem, to nawet tego nie zauważycie. Do ozdoby użyłam owoców marakui, które są kwaskowate i idealnie komponują się ze słodką czekoladą, możecie użyć oczywiście innych owoców.

spód
60 g orzechów laskowych
100 g ciasteczek typu bebe
50 g masła

środek
1 kg trzykrotnie zmielonego białego sera (może być z kubełka)
130 g cukru
1 łyżeczka naturalnego aromatu z wanilii
50 g masła
4 jajka od szczęśliwych kur
100 g białej czekolady
3 łyżki mąki pszennej

polewa
150 g śmietanki 36 %
100 g białej czekolady

ozdoba
40 g zmiksowanych lub drobno pokrojonych orzechów laskowych
2-3 owoce marakui

Piekarnik nagrzać do temperatury 170 st. C. Składniki zmiksować lub drobno posiekać. Wyłożyć nimi formę o średnicy 26 cm. Piec 12 minut. Wystudzić.

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej (czekoladę włożyć do miski i postawić na wodzie z gotującą się wodą). Wystudzić. Utrzeć cukier, masło i ekstrakt z wanilii. Dodać jajka. Ubić. Wciąż ubijając, stopniowo dodawać ser i przestudzoną czekoladę. Na koniec dodać mąkę i dokładnie wymieszać. Na przestudzony spód wlać masę. Piec w temperaturze 170 st. C na środkowej półce, na dolnej półce postawić naczynie z wodą. Piec ok 1 h. Studzić sernik przy uchylonych drzwiach piekarnika.

Zagotować śmietankę i dodać do niej czekoladę. Gotować na wolnym ogniu, mieszając aż do roztopienia czekolady. Odstawić, aby masa trochę zgęstniała. Polać polewą sernik, również po bokach. Do boków przykleić posiekane orzechy laskowe. Wstawić do lodówki na min. 2 h. Tuż prze podaniem wydrążyć owoce marakui i ułożyć na górze sernika.
sernik z marakuja-3

sernik z marakuja-4

Dołącz do Pachnieobiadem.pl na:

Ciasto czekoladowe z chilli i pijanymi wiśniami

ciasto czekoladowe-3
Moja Mama mówi, że do siódmego roku życia nie jadłam słodyczy. Nie dlatego, że moja Rodzicielka postanowiła mnie pozbawić słodkiej strony dzieciństwa. Po prostu słodycze mnie nie podniecały. I choć byłam dzieckiem, które zdecydowanie lubiło jeść, to w kręgu moich jedzeniowych zainteresowań były wytrawne konkrety. Chęć do słodyczy w końcu się pojawiła, ale zdecydowanie w kierunku wytrawnym. Stąd też największym słodyczowym rarytasem jest dla mnie gorzka czekolada i wszelkie wyroby i wypieki na jej bazie. Czekolada ma dla mnie w sobie coś magicznego, zmysłowego i namiętnego. Mieniąca się polewa czekoladowa zaczarowuje. Ponadto, czekolada ma taką właściwość, że świetnie wtapia się w różne smaki. Ja uwielbiam ją z kwaśnymi owocami, a także z chilli. To połączenie jest genialne. Cała kwintesencja tkwi w doborze odpowiedniej ilości chilli do czekolady. Chodzi o to, żeby w pierwszej chwili poczuć czekoladę, aby po kilku sekundach nasz język był podszczypywany nutą papryczki. Finalnie pozostajemy ze słodkim smakiem podkręconym ostrością papryczki. A jeżeli do tego dodamy jeszcze pijane wiśnie? Mam nadzieję, że rozumiecie już dlaczego nazwałam czekoladę namiętną 🙂
Przepis ten jest zaczerpnięty z ciasta czekoladowego Moich Wypieków.

150 g gorzkiej czekolady (min. 70%)
200 g masła
4 jajka
220 g brązowego cukru
150 g mąki pszennej
50 g płatków migdałowych
2 łyżki wytrawnego kakao
2 łyżeczki proszku do pieczenia
50 ml mleka
150 g wiśni (mogą być mrożone)
40 ml wódki
1-2 łyżeczki płatków chilli
papryczka chilli do dekoracji

polewa
100 ml śmietanki kremówki 30-36 %
100 g gorzkiej czekolady 70%, posiekanej
szczypta płatków chilli

Wiśnie zalać wódką i zostawić najlepiej na noc. W garnuszku roztopić masło. Dodać posiekaną czekoladę. Zmniejszyć ogień, wymieszać rózgą kuchenną do otrzymania gładkiego sosu. Przestudzić.
W misie miksera umieścić jajka i brązowy cukier. Ubijać mikserem na wysokich obrotach aż powstanie pianka. Zmniejszyć obroty miksera i stopniowo do masy dodawać czekoladę cały czas miksując. Dodać do masy suche składniki, mleko i wymieszać (najlepiej nie mikserem tylko rózga lub łyżką).
Piekarnik nagrzać do temperatury 170 st. C. Ciasto przełożyć do blachy (może być wyłożona papierem do pieczenia) o wymiarach 20-22 cm. Piec ok 45 minut do „suchego patyczka”. Wyjąć ciasto, wystudzić.
Śmietanę kremówkę podgrzać w małym garnuszku, prawie do wrzenia, zdjąć z palnika. Dodać gorzką czekoladę i chilli, odstawić na 2 minuty. Po tym czasie wymieszać, do roztopienia się czekolady. Odstawić do lekkiego zgęstnienia sosu. Polać polewą wystudzone ciasto. Posypać odrobiną płatków chilli i ozdobić papryczką.
ciasto czekoladowe-2

ciasto czekoladowe-4

Dołącz do Pachnieobiadem.pl na:

Mini tarty orkiszowe z brzoskwiniami

bagietka z kozim serem-2

bagietka z kozim serem-3
Historia tart jest taka. Przychodzą goście na niedzielnego grilla. To może jakiś deser? To jest naprawdę dobra opcja na szybko.
Stawiam na stole deser informując, że są to tarty orkiszowe. Panie od razu śmiało sięgają i zajadają. Panowie nie tykają takich dziwactw. Mija godzina, panie sięgają po kolejne tarty. Zostaje jedna sztuka. Najodważniejszy ze wszystkich panów sięga po nią z obawą i drżeniem rąk. Pozostali panowie, zachęceni odwagą kolegi decydują się spróbować kawałek. „O, jakie to dobre! Jest jeszcze? I to z tego orkiszu??”. Nie bójcie się mąki orkiszowej 🙂

/6 średnich tart/
120 g mąki orkiszowej
60 g zimnego masła
1 jajko
2 łyżki ksylitolu lub cukru

4 duże lub 6 małych brzoskwiń
2 łyżki cukru
1 łyżka mąki ziemniaczanej
6 małych łyżeczek konfitury z gorzkiej pomarańczy (może być inna)

Zagnieść ciasto ze składników. Wstawić do lodówki na pół godziny. Piekarnik nagrzać do temperatury 190 st. C. Ciasto rozwałkować dość cienko, wyciąć z niego okręgi i wyłożyć foremki. Nakłuć widelcem, wstawić do piekarnika na 10 minut. Brzoskwinie pokroić na półplasterki, wymieszać z cukrem i mąką ziemniaczaną. Ułożyć na tartach. Na każdej rozsmarować łyżeczkę konfitury. Piec 15 minut + 5 minut na zapiekaniu górnym (może być opcja grill).
bagietka z kozim serem-4

Dołącz do Pachnieobiadem.pl na:

Mini tarty z porzeczkami i budyniem


Dzisiaj będzie o porzeczkach. Odkąd przestałam je zajadać z babcinej działki, to nieco zapomniałam o tych kulkowych cudach. A szkoda, bo poza cudownokwaskowatą przyjemnością smakową, porzeczki są bardzo, bardzo zdrowe.
Białe, czerwone i czarne. Wszystkie są cennym żródłem błonnika (między 6,4-7,9 w zależności od koloru, im mocniejszy kolor tym więcej). Przypisuje się im też właściwości korzystnie wpływające na układ pokarmowy i oczyszczanie organizmu z toksyn. Dzięki zawartości rutyny i witaminy C wspierają układ odpornościowy i poprawiają wygląd skóry. Bogactwo witamin z grupy B, cynku, potasu powoduje, że owoce te świetnie wpływają na jakość naszej skóry, włosów i paznokci. Oczywiście prym w zawartości witaminy C wiodą porzeczki czarne, które ogólnie uchodzą za najzdrowsze. Ponieważ są w związku z tym bardzo kwaśne, to do dzisiejszego deseru użyłam odmiany czerwonej i czarnej.

/10-12 mini tart o średnicy 10 cm/
ciasto:
200 g mąki pszennej
100 g schłodzonego masła
jajko
60 g cukru

budyń waniliowy
0,5 l mleka

300-400 g porzeczek
cukier puder do posypania

lody waniliowe do podania

Z podanych składników zagnieść ciasto. Wstawić do lodówki na ok. 0,5 godziny. w tym czasie przygotować budyń zgodnie z przepisem. Jeżeli budyń nie zawiera cukru, to dodajcie.
Piekarnik nagrzać do temperatury 190 st. C. Ciasto rozwałkować małymi partiami i wyłożyć nim foremki. Nakłuć widelcem w kilku miejscach. Piec 10-15 minut, aż ciasto się lekko zarumieni. Dodać budyń, posypać porzeczkami i wstawić do piekarnika na 15 minut. Schłodzone tarty obficie posypać cukrem pudrem. Świetnie też będą smakować z gałką lodów waniliowych.

Dołącz do Pachnieobiadem.pl na:

Crumble z truskawkami i rabarbarem

bagietka z kozim serem-2
Czy może być piękniejsze połączenie owocowe niż truskawka i rabarbar? No moje oko „z truskawką i rabarbarem” to zdecydowanie kulinarny frazeologizm. To się sprawdzi zawsze! A jeśli jeszcze połączymy owoce z kruchym ciastem, to możemy już liczyć na doskonałość. Tę doskonałość, w dodatku, przygotujemy naprawdę szybko.
Dla całkowitej rozpusty proponuję dodać jeszcze trochę lodów waniliowych. To będzie moc!

/4 porcje/
500 g truskawek
4 „pałki” rabarbaru
2-3 łyżki cukru
1 łyżka mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka naturalnego ekstraktu z wanilii

na ciasto
125 g mąki
50 g masła

4 łyżki płatków migdałów
ewentualnie lody waniliowe

Piekarnik nagrzewamy do 200 st. C. Zagniatamy składniki na ciasto (dodać łyżkę wody, jeśli nie będzie się chciało zagnieść). Uformować kulę i włożyć do lodówki. Usunąć szypułki z truskawek, rabarbar pokroić w centymetrowe kawałki. Wrzucić rabarbar do garnuszka, poddusić 5 minut, dodać truskawki, cukier, wanilię i mąkę ziemniaczaną. Poddusić jeszcze 5 minut.
Masę owocową przełożyć do form. Ciasto podzielić na 4 części. Każdą część pokruszyć na górę owoców. Piec w piekarniku 20-30 minut, tak, żeby ciasto było złote. 5 minut przed końcem pieczenia posypać płatkami migdałowymi.
Można podawać z lodami waniliowymi 🙂
bagietka z kozim serem-3

Dołącz do Pachnieobiadem.pl na: