Sałatka z brzoskwinią i szynką serrano

IMG_0207
Jak ja lubię lato! Owoców pod dostatkiem, nic tylko kombinować z nimi na różne sposoby. Dzisiaj proponuję Wam letnią, super szybką i pyszną sałatkę. Idealna do lampki schłodzonego białego wina. Delektujcie się!

paczka roszponki lub mieszanki sałat
2 dojrzałe brzoskwinie
6 plastrów szynki długo dojrzewającej (ja dałam serrano)
łyżka klarowanego masła
łyżeczka świeżego rozmarynu
sos
łyżka oliwy
ząbek czosnku
sok z połówki cytryny
łyżeczka miodu
sól, pieprz

Brzoskwinie umyć i pokroić na ćwiartki. Masło rozgrzać na patelni, dodać rozmaryn. Następnie podsmażyć brzoskwinie z każdej strony, aż lekko zbrązowieją. Wystudzić. Ułożyć na sałatach, dołożyć plastry szynki. Wymieszać składniki sosu. Polać sosem.
IMG_0203

Dołącz do Pachnieobiadem.pl na:

Na skraju czasu, czy ta rzeczywistość jest rzeczywista?

IMG_0503
IMG_0493

IMG_0495
IMG_0520

IMG_0528

Jest taka leśniczówka nieopodal Wielunia, która bardzo nam się spodobała w Internetach. Wiało od niej czymś dobrym i nierzeczywistym, więc pojechaliśmy sprawdzić, czy jest ona rzeczywiście.
Nie mamy jednoznacznej odpowiedzi. Dużo dziwów nas tam spotkało. Przywitał nas jeleń w oknie leśniczówki, w dodatku cały na niebiesko. Wyjścia do lasu strzeże sowa, więc na wszelki wypadek lepiej od razu wejść do środka. Środek okazuje się jamką. Surogatki, zające i wiewiórki wypoczywają na naszym łóżku, kąpiele przewidziane w środku lasu, a może to był las w środku wanny? Prysznic bierze się na plaży. Plaża z piaskiem z Sahary, a na środku plażowe kosze z Kołobrzegu i skrzynki pełne jabłek. Tylko jabłka zjedzone akurat, więc na skrzynkach stawia się stopy. Przez okno pokoju wychodzi się na wielki dąb. Na nim wiszą huśtawki na których można wzlecieć w kosmos. Podobno na jednej nawet bujał się Gagarin. Za dębem stodoła, która tak naprawdę jest kinem. Zamiast siedzeń kinowych jest wielka skórzana kanapa i nieprawdopodobnie miło pachnie tam starym drewnem. Obok stoi mauzoleum Gospodarza. Nie wiadomo do końca, jaką pełni funkcję. Nie ma to jednak znaczenia, bo najważniejsze, że jest nieprzemakalne. Jest też miejsce na ognisko. Grzeje się przy nim czasami dość znany piłkarz, a jak jest mu za gorąco, to wchodzi do bufetu. W ognisku piecze się ziemniaki i posypuje psią solą. Ta rzeczywistość, choć nie wiadomo, czy rzeczywista jest rzeczywiście niesłychanie przyjemna. Są jednak w leśniczówce rzeczywistości najprawdziwsze na świecie. Na pewno należą do nich bezy Ani, a także omlety z kurkami Grzesia. Bezgluty przygotowywane dla nas są bardzo realne, a w dodatku smaczne niesłychane. Wylegujemy się po nich na hamakach, żeby nie stracić ani jednej kalorii. Najprawdziwsze ze wszystkiego są rozmowy z Gospodarzami. Prawdziwe spojrzenia, uśmiechy, rozśmiechy i prześmiechy. Posiedzenia na werandzie z lampką wina, opowieści z lat dawnych, o filmie, o jedzeniu, o byciu i o życiu. Tej prawdy pewna jestem najbardziej. I dla tej prawdy warto tutaj wracać. Bo to jest prawda najprawdziwsza.
Przyjedźcie poszukać własnej prawdy. Na pewno nie wrócicie obojętni.
www
fb

fot. Na Skraju Czasu fot. Na Skraju Czasu

19667479_1193308647441087_6489963896374523246_o fot. Na Skraju Czasu

19702215_1193312000774085_5606349186500312305_n fot. Na Skraju Czasu

19731888_1193385927433359_2153025758824524600_n (1) fot. Na Skraju Czasu

19748672_1193384844100134_2423752364730982975_n fot. Na Skraju Czasu

19748786_1193390034099615_1174675864117057964_n fot. Na Skraju Czasu

19780678_1193314647440487_1547702637197764578_o fot. Na Skraju Czasu
IMG_0533
19184286_10213746452564372_822821839_n

Dołącz do Pachnieobiadem.pl na:

Gryczane tartaletki z morelami i lawendą

IMG_0552

Większości z nas lawenda kojarzy się z kosmetykami, olejkami, świeczkami. Może Was to zaskoczy, ale często znajduje się w mieszance ziół prowansalskich, które dodajemy do sałatek czy mięs. Kiedyś lawenda głównie była wykorzystywana do dań wytrawnych. Dzisiaj zachęcam Was do użycia jej w deserze. Świetnie łączy się z kwaskowatymi morelami i maślanym wytrawnym ciastem. Zrobiłam wersję z mniejszymi tartami, ale ten przepis z powodzeniem możecie wykorzystać w jednej, większej tarcie.
Do tarty użyłam bezglutenowej mąki gryczanej i miodu zamiast cukru.

/6 średnich tartaletek lub 1 duża tarta/
szklanka mąki gryczanej
jajko
łyżka miodu
100 g zimnego masła
12 dojrzałych moreli
2-3 łyżki konfitury z pomarańczy
łyżka suszonej lawendy
ewentualnie świeża mięta do ozdoby

Mąkę połączyć z pokrojonym na kawałki masłem, jajkiem i miodem. Zagnieść w kulę. Wstawić do lodówki na pół godziny. Piekarnik nagrzać do 190 stopni. Morele pokroić na ósemki. Ciasto rozwałkować na 6 placków. Wyłożyć nim foremki. Nakłuć spód i boki widelcem. Piec 10 minut. Wyjąć, ułożyć morele. Morele posmarować warstwą konfitury. Piec 15-20 minut. Na koniec posypać lawendą.
IMG_0546

Dołącz do Pachnieobiadem.pl na:

Kasza jaglana ze szparagami i kozim serem

IMG_0479
Uwielbiam maj. Konwalie, peonie i oczywiście szparagi. Pomidory zaczynają pachnieć i smakować pomidorem. Nic tylko komponować, kombinować i zajadać. I nie dość, że pyszne, to mega zdrowe. Dzisiaj bowiem połączyłam składniki niezwykle zdrowotne. Bezglutenowa kasza jaglana to kasza zasadotwórcza, czyli może pomóc w przywróceniu równowagi kwasowo-zasadowej w naszym organizmie. Kaszę jaglaną (podobnie jak inne kasze), warto wcześniej namoczyć na kilka, a nawet kilkanaście godzin. Pozwoli to pozbyć się fitynianów, które mogą blokować wartości odżywcze kaszy. Namoczenie pomoże również w pozbyciu się goryczki, za którą nie wszyscy przepadają. O właściwościach zdrowotnych szparagów pisałam nie raz. Przypomnę tylko, że są skarbnicą kwasu foliowego, witaminy C, E, wapnia, fosforu, potasu, a nawet inulina, probiotykowi, który wpływa korzystnie na florę bakteryjną układu pokarmowego. Jeśli całość połączymy z awokado – to dzięki zdrowemu tłuszczowi, który ono zawiera wszystkie witaminy i składniki odżywcze z pomidorów i szparagów lepiej się wchłoną. Nie bójcie się awokadowych tłustości, są to tłuszcze jednonienasycone i omega-3.

/2 porcje/
100 g kaszy jaglanej
pół pęczka szparagów
10 pomidorów koktajlowych
awokado
kilka listków mięty
2 łyżki sera koziego
łyżka soku z cytryny
ew. łyżka oliwy z oliwek
sól, pieprz

Kaszę ugotować w wodzie z solą. Szparagi gotować 5 minut, tak, żeby były chrupiące. Awokado pokroić w kostkę i skropić sokiem z cytryny, żeby nie ściemniało. Pomidorki pokroić na połówki. Połączyć wszystkie składniki, dodać posiekaną miętę. Ewentualnie skropić oliwą z oliwek.
IMG_0491

Dołącz do Pachnieobiadem.pl na:

Krem z pomidorów

IMG_0311
Uwielbiam pomidory. Dojrzewające w słońcu, o błyszczącej czerwonej skórce, pachnące już z daleka. Mam na nie specjalną miskę, gdzie eksponują się one w oczekiwaniu na schrupanie. Ach! Do takiej chwili jeszcze chwilę trzeba poczekać. W takie marcowe dni tęsknoty pomidorowej robię sobie krem z pomidorów ze słoika bądź puszki. Dodaję dużo przypraw, jest aromatycznie i wciąż pomidorowo. Zupę robi się szybko i szybko się zjada 🙂

/4 nieduże porcje/
400 g pomidorów w puszcze
600 ml wywaru warzywnego, warzywno-mięsnego (ewentualnie wody)
150 ml mleka kokosowego
marchew
cebula
płaska łyżka oleju kokosowego (lub innego tłuszczu do smażenia)
2 gniazda anyżu
łyżeczka ziaren kardamonu
ząbek czosnku
łyżeczka słodkiej papryki
3 cm kawałek imbiru
sól, pieprz
natka pietruszki do ozdoby

grzanki
3 kromki dobrego pieczywa
łyżka oliwy

Rozgrzać olej kokosowy. Wrzucić kardamon i anyż. Podsmażyć 3 minuty. Dodać pokrojoną w pół plastry marchew i cebulę. Imbir obrać i pokroić na nieduże kawałki. Czosnek posiekać (nie bardzo drobno). Dodać imbir, czosnek i paprykę i podsmażyć 2-3 minuty. Zalać bulionem i gotować 10 minut, aż marchewka będzie miękka. Dodać pomidory i gotować jeszcze 5 minut. Wyłowić anyż i kardamon. Dodać mleczko kokosowe, zmiksować. Dodać do smaku sól i pieprz. Pieczywo pokroić w kostkę. Podsmażyć chwilę na oliwę, aż pieczywo będzie złociste.
Podawać z posiekaną natką pietruszki.
IMG_0317

Dołącz do Pachnieobiadem.pl na:

SIRVIS APARTAMENTY – magiczne miejsce na Suwalszczyźnie

Kiedy czujesz się chorym, smog zasłania Ci świat i czujesz, że zaraz się udusisz, to najlepiej pojedź na Suwalszczyznę. Nawet jeśli to tylko weekend, to możesz się zregenerować prawie jak na piaszczystej plaży na Seszelach. My tak zrobiliśmy.
IMG_0263
IMG_0259

IMG_0281
Nad jeziorem Serwy, w miejscowości Mołowiste, nieopodal Augustowa stoją dwa urocze, szare, drewniane domy. Nie sposób się w nich nie zakochać. Niezwykle przyjaźni i otwarci właściciele -Edyta i Wojtek – sprawiają wrażenie jakbyście znali się od lat i przyjechali do dobrych znajomych. A same domki i ich otoczenie są po prostu urocze. Domy przyjemnie pachną drewnem, w środku pachnie także dobrym obiadem i od razu robi się miło i domowo.
inlineinline (1)inline (2)

Apartamenty Sirvis leżą nad samym jeziorem, z własnym do niego zejściem. Myśleliśmy, że spotkanie z jeziorem zostawimy na lato, ale Edyta i Wojtek szybko przekonali nas, że zima wcale nie jest na to złą porą. Bo wbrew pozorom, zimą wcale nie wieje nudą. Po upojnym wieczorze spędzonym w ruskiej bani, kąpieli w przeręblu (małżonek), nacieraniem śniegiem i tańcami na lodzie bosymi stopami (ja) wstaliśmy rano ze świeżymi zatokami i całe przeziębienie poszło w niepamięć. Po pysznym śniadaniu zrobiliśmy sobie super spacer. Okolice są przepiękne, wokół jest kilka mniejszych jeziorek, które można obejść, brnąc przez zaśnieżony las. Tereny są super do uprawiania nart biegowych, w okolicy jest niewielki wyciąg narciarski. A jakby komuś było mało, to w Sirvisie znajdziecie niewielką, ale dobrze wyposażoną salę do ćwiczeń. Wszak Edyta i Wojtek to zwolennicy turystyki aktywnej.
Wyjechaliśmy znad jeziora Serwy wypoczęci, wymasowani, z nowym doświadczeniem zimowych kąpieli i bardzo zadowoleni. Na pewno będziemy chcieli odwiedzić te urocze, drewniane domy raz jeszcze co i Wam rekomenduję.

IMG_0303
IMG_0273

IMG_0280

Sirvis Apartamenty
Mołowiste 22
16-326 Płaska
Jezioro Serwy – Mołowiste – Gmina Płaska
www
fb

Dołącz do Pachnieobiadem.pl na:

Puttanesca z cukiniowym makaronem

13840659_10153881367914091_694246419_o
Wokół pochodzenia sosu puttanesca krąży wiele opowieści. Wszystkie prowadzą do domów publicznych. Jest teoria, że spaghetti puttanesca gotowały dziewczęta, żeby przyciągnąć klientów. Inna głosi, że to szybkie danie przygotowywały sobie same, żeby nie tracić czasu na gotowanie. Pikantna wersja głosi, że taka wersja makaronu dodawała sił do dalszych gier miłosnych.
Zamiast rozpatrywać kolejne wersje i zastanawiać się nad pochodzeniem, proponuję po prostu uwarzyć taki sos. Wszak połączenie pomidorów, kaparów, oliwek, ostrej papryczki i oliwy jest cudownie pysznej w swej prostocie.
Do sosu zwykle używa się anchovies, ale ponieważ moja wersja jest bez makaronu, to dodałam tuńczyka, żeby danie było bardziej sycące. Możecie oczywiście przygotować wersję z makaronem jaki lubicie.

/2 porcje/
2 średnie cukinie
puszka tuńczyka w sosie własnym
mała cebula
2 ząbki czosnku
2 łyżeczki kaparów
garść zielonych oliwek
ostra papryczka
2 dojrzałe pomidory
2 łyżki oliwy
ser pecorino do posypania
ewentualnie owoce kaparów do ozdoby

Cukinie pociąć obieraczką do warzyw wzdłuż, a następnie pociąć na długie paski. Jeżeli macie specjalne obieraczki do makaronu spaghetti, to możecie użyć, ale moim zdaniem takie cukiniowe tagliatelle jest lepsze.
Posiekać w kostkę cebulę i podsmażyć na oliwie do zeszklenia się. Dodać pokrojoną drobno papryczkę, a chwilę później posiekany czosnek. Smażyć minutę. Sparzone i obrane ze skórki pomidory pokroić w kostkę i wrzucić na patelnię. Dusić 5 minut. Dodać oliwki, kapary, i tuńczyka. Dusić jeszcze kilka minut. Ewentualnie dosolić (spróbujcie wcześniej, bo kapary i oliwki są słone). Do sosu dodać makaron z cukinii i dusić chwilę, aż makarn trochę zmięknie. Ozdobić owocami kaparów, posypać serem.
13844145_10153881367674091_875288757_o

Dołącz do Pachnieobiadem.pl na:

Tarta z mascarpone, lemon curd i owocami

img_0005
Za oknem już właściwie jesień. Ta tarta jest dla mnie wspomnieniem lata, ale właściwie można ją przyrządzać z dowolnymi owocami. Bardzo lubię połączenie mascarpone, bitej śmietany i lemon card. Jeśli postawicie na gotowy lemon curd, to takie ciasto przyrządza się naprawdę szybko.

Użyłam średnicy o wymiarach 30 cm.

na ciasto:
250 g mąki pszennej
125 g zimnego masła
60 g cukru
1 jajko

na wnętrze:
250 g mascarpone 200 g śmietanki 30 lub 36 %
3 łyżki cukru pudru
łyżeczka naturalnego ekstraktu z wanilii
3-4 łyżki lemon curdu (użyłam takiego z Marksa&Spencera
400 g malin
150 g jagód

lub inne owoce sezonowe

Składniki ciasta połączyć i uformować kulę. Włożyć ciasto do lodówki na ok. 20 minut. Piekarnik nagrzać do temperatury 190 st. C. Ciasto rozwałkować na posypanej mąką stolnicy na wielkość formy. Zwinąć w rulon i przełożyć do formy. Nadmiar ciasta odkroić. Nakłuć ciasto widelcem w kilku miejscach, zarówno w środku jak i po bokach. Na ciasto położyć papier do pieczenia i wsypać na to fasolę lub specjalne obciążniki. Wstawić do piekarnika na 15 minut. Po tym czasie zdjąć papier i piec jeszcze 20-30 minut, aż ciasto będzie złote.
Zimną śmietankę ubić na sztywno, dodać mascarpone, cukier puder i ekstrakt z wanilii. Na wystudzone ciasto nałożyć lemon curd i równomiernie rozprowadzić. Wyłożyć masę z bitą śmietanę i mascarpone. Na górze wyłożyć owoce. Można ozdobić listkami mięty i oprószyć cukrem pudrem.
img_0012

img_0014

Dołącz do Pachnieobiadem.pl na:

Kwiaty cukinii w pomidorach

IMG_0223
Kwiaty cukinii mają w sobie coś romantycznego. Zawsze bardzo mnie urzekały. Są delikatne i piękne i właściwie jakby ich nie przyrządzić to robią robotę 🙂 Jeżeli uda Wam się spotkać na targu, to nie wahajcie się kupić. Rozróżniamy dwa rodzaje kwiatów cukinii – męskie i żeńskie. Kwiat żeński znajduje się na małej, podłużnej cukinii, a męski na łodyżce. Kwiaty cukinii są bardzo delikatne, dlatego należy szybko je użyć. Bardzo popularnym sposobem na ich przyrządzenie jest smażenie w cieście naleśnikowym lub w tempurze. Drugim najczęstszym sposobem ich przyrządzania jest faszerowanie. Wymaga trochę więcej cierpliwości, ale warto się pobawić.

ok. 12-15 kwiatów cukinii (część żeńskich z małymi cukiniami)
100 g koziego twarożku
łyżka świeżego tymianku
łyżka oliwy z oliwek
3 pomidory
mała cebula
2-3 ząbki czosnku
sól, pieprz

Kwiaty cukinii delikatnie umyć, usunąć ze środka kwiatostan i osuszyć papierowym ręcznikiem (nie odrywajcie kwiatów od małych cukinii). Kozi twarożek wymieszać z posiekanym tymiankiem, solą i pieprzem (jeżeli jest twardy, to dodajcie trochę oliwy). Do każdego kwiatu cukinii włożyć łyżeczkę twarożku i zawinąć górną część kwiatu, żeby ser za bardzo nie wypływał. Cebulę pokroić w kostkę i zeszklić na oliwie. Czosnek pokroić w plasterki i dodać na 2-3 minuty do cebuli. Pomidory sparzyć, obrać ze skórki, pokroić na kawałki i dodać do cebuli i czosnku. Poddusić kilka minut, posolić i popieprzyć do smaku, zmniejszyć ogień, dodać kwiaty cukinii. Przykryć pokrywką i dusić ok 15 minut (jeżeli użyliście kwiatów żeńskich z cukiniami, to w połowie duszenia przełóżcie je na drugą stronę).
IMG_0221

Dołącz do Pachnieobiadem.pl na:

Sernik z malinami na spodzie z masłem orzechowym

13555981_10153819859834091_2080409582_o
Kolejny wypiek z dedykacją. Bo takie są najsłodsze. Bo czy jest sens pieczenia serników bez dedykacji? Bo czy jest coś lepszego w wypiekach niż obserwowanie zajadających z apetytem? Dla mnie nie. Toteż ten wypiek jest imieninowym dla Mamy. Bez hucznych fet, tak po prostu. Świętowanie sernikiem. A Mama zajada z apetytem i prosi o dokładkę. I mnie to szczęśliwi 🙂 I choć to nie moje imieniny, to ja świętuję i cieszę się tym maminym zadowoleniem 🙂
Zróbcie komuś taki sernik i uszczęśliwcie go i siebie 🙂

spód
200 g ciasteczek kakaowych
2 łyżki masła orzechowego (może być z kawałkami orzechów)

600 g sera (u mnie tradycyjnie ze Strzałkowa)
250 g mascarpone
5 jajek
szklanka cukru
cukier waniliowy
3 łyżki mąki ziemniaczanej
200 g malin
łyżka cukru pudru do posypania

Piekarnik nagrzać do temperatury 175 st. C. Formę o średnicy 20 cm. wyłożyć papierem do pieczenia (położyć papier na spodzie formy i zacisnąć obręcz formy). Zmiksować ciastka w malakserze razem z masłem orzechowym. Wyłożyć masą spód formy. Wstawić do piekarnika na 12 minut. Wyjąć, wystudzić. Sery, mąkę i cukier przełożyć do miski. Miksować do powstania jednolitej masy. Stopniowo dodawać jajka i miksować do momentu wymieszania składników. Dodać połowę malin i delikatnie wymieszać. Przelać masę serową na przestudzony spód. Wstawić sernik na średnią półkę. Na dolną półkę postawić formę z wrzątkiem. Piec 0,5 h w temperaturze 175 st. C, a następnie zmniejszyć do temperatury 150 st. C i piec ok. 1h. Wyłączyć piekarnik i studzić sernik przy uchylonych drzwiczkach.
Przed podaniem położyć pozostałe maliny na górę sernika i posypać cukrem pudrem.

13518269_10153819860574091_1253829718_o

Dołącz do Pachnieobiadem.pl na: